
Rząd Rosyjski z prezydentem Miedwiediewem na czele wytoczył ciężką broń, przeciwko problemowi alkoholizmu w swoim kraju. Przygotowano specjalny program, który ma na celu zmniejszenie skali tego zjawiska i pomoc chorym uzależnionym. Dlatego też walkę rozpoczęto od drastycznej podwyżki cen alkoholu – głównie wódki. Przeciętnego rosyjskiego obywatela, utrzymującego się z roli, nie stać na żaden inny droższy alkohol. Bieda i brak perspektyw błyskawicznie pchają niewykształconego człowieka do bezlitosnego uzależnienia, takiego, które często kończy się nawet śmiercią. Przeciwnicy podwyżki cen alkoholów twierdzą, że taka akcja jest bezskuteczna i bezcelowa – przecież skarb państwa ma z tej działki gospodarki duże zyski. Być może przychody związane z akcyzami i podatkowaniem towarów są wysokie, lecz trzeba by wziąć pod uwagę drugą stronę medalu.